Moje co nie co...
Pamiętnik piszę od lat, dlatego też uważałam, że blog nie będzie mi potrzebny. Ostatnio jednak wpadłam w szał tworzenia. To tylko kartki, tylko...ale jaką daje radość, widok zadowolenia, na twarzy osoby obdarowanej. Jednak najwieksze zadowolenie jest wtedy na mojej twarzy, bo obdarowuję kogoś czymś, w co włożyłam kawałek swojego serca, kawałek siebie... Ponieważ wszystkie nasze dzieła, te małe i te wielkie, rodzą się w naszych sercach. A ręce są tylko narzędziami, jakimi się posługujemy.
piątek, 25 maja 2012
Kartka-księga
Coś, co mnie zachwyciło i postanowiłam zrobić sama. Ciężko było za pierwszym razem i już bliska byłam rezygnacji przy składaniu harmonijki, ale udało się. Nie jest idealnie, ale jest!
Szkoda, że nie mam gotowego jeszcze tekstu życzeń, kartka w środku wygląda na nieskończoną i tak jest. Jak wymyślimy z mężem życzenia, wydrukuję je na białym papierze i nakleję na środkową lewą część okładki, dokładnie na miejscu, do którego można schować pieniążki-prezent.
Muszę dodać, że książkę zobaczyłam na blogu u Kasi
Polecam zobaczyć jej dzieła, bo warte podziwiania. Dzięki Kasiu za wszystkie wskazówki, i dotyczące księgi, i mojego pierwszego albumu, który wrzucę tu dopiero za miesiąc, bo wyjeżdżam na wakacje.Pozdrawiam wszystkich.
Oto moje "dzieło":
Kartkę-księgę włożyłam do zdobytego na własnym ślubie woreczka i tak powstało śliczne opakowanie.
Różne okazje...
Długa przerwa, ale nie będę się tłumaczyć, a wrzucam co mam...
Kartka na ślub:
I karteczka na Dzień Mamy. Osobiście krytycznie podchodzę do wszystkiego, co tworzę. Tak to chyba już mają artyści, hehe,co? :) W każdym razie co nie zrobię, mamie się spodoba, bo będzie zrobione przeze mnie. I to jest w tym najfajniejsze...
wtorek, 27 marca 2012
Wielkanoc
Chwilowy, dość długi, postój w tworzeniu i blogowaniu, ale każdy ma ku temu swoje powody. Wena twórcza pomału wraca, choć sił już nie tyle, a i plecy szybciej bolą od długiego schylania się nad stołem z przyborami i karteluszkami :)
Nic to, nic to. Karteczki wielkanocne trzeba było zrobić. Na początek trzy z własnymi rysunkami, powielanymi od lat :) Szkoda tylko, że wykrojone okienka już się pokończyły...
Oto prace:
Nic to, nic to. Karteczki wielkanocne trzeba było zrobić. Na początek trzy z własnymi rysunkami, powielanymi od lat :) Szkoda tylko, że wykrojone okienka już się pokończyły...
Oto prace:
czwartek, 2 lutego 2012
czwartek, 26 stycznia 2012
Dla chłopca
Karteczka w typowych chłopięcych kolorach, a do tego tekturowe opakowanie zamiast koperty.
Pudełeczko na kartkę zrobione jest z grubego bloku. "Szybka" jest z plastikowej koszulki na dokumenty. Wykonując pudełko należy pamiętać, że jego spód musi być odrobinę większy od kartki, z kolei góra pudełeczka musi być większa od spodu, tak aby wszystko idealnie się na siebie nakładało.
Pudełeczko na kartkę zrobione jest z grubego bloku. "Szybka" jest z plastikowej koszulki na dokumenty. Wykonując pudełko należy pamiętać, że jego spód musi być odrobinę większy od kartki, z kolei góra pudełeczka musi być większa od spodu, tak aby wszystko idealnie się na siebie nakładało.
Subskrybuj:
Posty (Atom)